Imię: Steven
Pseudo: Stev, Diller (chodź nie sprzedaje narkotyków ani tym podobne)
Nazwisko: Dillard
Wiek: 18 lat
Głos: Bruno Mars
Charakter: Stev to wesoła ciota która zawsze wymyśli coś głupiego. Jednak ma dni kiedy jest spokojny i opanowany jak nikt inny. Nuda w jego towarzystwie? Niemożliwe. Czasami za bardzo przywiązuje się do kogoś. Nie potrafi nawet pięciu minut usiedzieć w jednym miejscu. Nie jest typowym Bad Boy'em. No, może trochę. Praktycznie nigdy się nie smuci. Jak się obrazi to nie ma zmiłuj. Umie dobrze zaplanować każdego psikusa. Uważa, że ma dryg do aktorstwa i czasem udaje kogoś i przedstawia go w śmieszny osób. Zdarza mu się mówić do samego siebie lub konia. Typowy marzyciel. Reszty dowiesz się jak go poznasz. Lubi wychodzić na imprezy, ale rzadko pije alkohol.
Aparycja: Steven to wysoki i dobrze zbudowany chłopak. Ma 189cm wzrostu. Jego włosy są czarne z jednym jasnym pasmem na grzywce. Oczy są brązowe, ma mały kolczyk w nosie i tunel w lewym uchu.
Hobby: jazda konna, aktorstwo (o ile można to tak nazwać), fryzjerstwo, trochę taniec,
Partnerka: pff on i jakaś dziewczyna? a kto go zechce od tego zacznijmy...
Rodzina: rodzice Sasha i Cameron, starszy brat Jordan, młodsze siostry Lilly i Nicolette
Ciekawostki: Nie pije, rzadko kiedy pali. Uwielbia tworzyć coś z grzywy i ogona swojego konia. Jeśli jeździectwo mu nie wyjdzie chce być fryzjerem albo szykować konie na konkursy.
Historia: Urodził się w mieście o nazwie Phoenix w stanie Arizona. Mieszkał niedaleko obrzeża miasta. Jego matka była fryzjerką, a ojciec uczył jeździć konno. Z jednej strony chciał odziedziczyć zakład po matce,a z drugiej chciał jeździć konno. Postanowił to połączyć. Gdy skończył 10 lat dostał swojego pierwszego kuca. Nazwał go Curly bo miał strasznie kręconą grzywę. Czesał go i opiekował się nim. Jednak ze względu iż miał on swoje lata i był chory trzeba było go uśpić. Od tamtej pory Stev całkowicie zamknął się w sobie. Na swoje czternaste urodziny dostał od rodziców niespodziankę. Pojechali do stajni i mógł wybrać sobie jakiegoś konia. Wziął pewnego dużego źrebaka i nazwał go Peleus. Peleus rósł, rósł i rósł. Okazało się że był on rasy Shire. Steven tak go pokochał, że rodzice nie mieli serca go sprzedać. Steven postanowił szkolić się bardziej w jakiejś specjalnej akademii. No i tak właśnie się tutaj znalazł.
Koń: Peleus
Pupil: -
Pokój nr: 3
Login: Misza213
Dodatkowe zdjęcia: -
Imię: Peleus (Pele)
Płeć: ogier
Wiek: 4 lata
Rasa: Shire
Budowa: Harmonijna budowa i silnie umięśnione ciało. Ma 196cm w kłębie. Krótki tułów i szeroka pierś. Sucha głowa o szerokim, garbonosym profilu n wysoko osadzonej szyi. Na głowie ma odmianę w postaci łysiny. Obfite, jedwabiste szczotki zaczynające się od stawu skokowego. Krótki, gęsty ogon i równie gęsta grzywa. Duże białe odmiany na nogach.
Usposobienie: Peleus to spokojny koń. Szybko się uczy i uwielbia spędzać czas ze swoim właścicielem. Czasami jest nieufny w stosunku do obcych. Lubi się wygłupiać i jest przyzwyczajony do tego, że Stev czasem żartobliwie go przezywa. Niekiedy bywa uparty i nie ma zmiłuj. Jest nadzwyczaj cierpliwy.
Specjalizacja: ujeżdżanie
Inne: Pele czasami zaczepia inne konie na padoku. Lubi gdy Steven robi mu jakieś cuda z grzywy i ogona, ale daje się tylko wtedy gdy da mu jakąś nagrodę za spokojne stanie w postaci jabłka, marchewki, kostki cukru bądź też jakiegoś ciastka dla koni.
Nr. boksu: 39 (niestety)
Właściciel: Steven Dillard


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz