-W kinie nic ciekawego nie grają, ale niedaleko jest klub.-Powiedziałam i spojrzałam na chłopaka.
-Mi pasuje.
-No dobra to za godzinie przy garażu.-Powiedziałam i poszłam do pokoju. Wzięłam prysznic, wytarłam ciało, opatuliłam się szlafrokiem i poszłam wybrać jakieś ubranie. Po pięciu minutach wybrałam fioletowy podkoszulek, kamizelkę dżinsową i rurki pod kolor kamizelki i trampki fioletowe. Założyłam ciuchy i wysuszyłam włosy delikatnie je falując. Zrobiłam sobie makijaż, założyłam kurtkę, wzięłam torebkę i wyszłam na dwór. Czekałam oparta o ścianę akademii, kiedy przyszedł Bryan.
-Wolisz jechać motorem czy taksówką, ja i tak nie piję.-Powiedziałam i czekałam na odpowiedź chłopaka.
Bryan
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz