-Wytrzymam dwa dni.-Pomyślałam wiedząc, że chłopak chce mnie doprowadzić do szewskiej pasji, ale ja się tak nie dam.
-Co rysujesz?-Zapytałam i chciałam zajrzeć Jeyson'owi przez ramię, ale chłopak się przesunął, żebym nie zobaczyła. Zaczęliśmy się przepychać i śmiać.
-No pokaż.-Powiedziałam, a Jey zostawił szkicownik na biurku i zaczął mnie łaskotać.
Jeyson
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz