- John zaczekaj- powiedziałam i wyszłam za nim.
John szybko schodził na dół. Jednak udało mi się do jakoś dogonić przed wyjściem.
- John posłuchaj- powiedziałam spokojnie i stanęłam przed nim.
- Czego?- warknął.
- Nie chodzi mi że wielkie halo, no ale jesteś jeszcze na kacu i czuć od ciebie piwem. Uspokój się i chodź ze mną- wytłumaczyłam- Musisz trochę odpocząć. Po prostu zdenerwowało mnie twoje wczorajsze zachowanie wtedy przed klubem, ale to już mniejsza z tym- udało mi się go na jakiś czas w miarę uspokoić i zaprowadzić do pokoju.
John położył się na łóżku, a ja obok niego. Na jego twarzy widać już było spokój. Chłopak powoli zasypiał. Już chciałam wyjść żeby mógł w spokoju zasnąć, ale przytrzymał moją rękę.
<John? happy end xd>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz