- Nnie... wyjdzie, że mi się podoba, a jak za wcześnie się dowie, to będzie mnie uważała za napalonego zboka, ale z kolei gdy za późno, będzie chciała być tylko znajomymi... to takie trudne...
- A może po prostu lepiej ją poznaj i powiedz że Ci się podoba?
- Nie... to za proste...- podrapałem się po brodzie, a John chlasnął się w czoło. Przejechał dłonią po twarzy.
- Chodź idziemy z nią pogadać...- zaczął mnie pchać.
- Cco?! Nie!- zacząłem się opierać.
- Idziemy!
(John?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz