Złapałam go za rękę żeby nie zgubić się wśród tłumu i weszliśmy do środka. W budynku było strasznie głośno. W budynku było też dużo ludzi. Jakoś udało nam się przecisnąć i dojść do baru. Usiedliśmy przy stoliku i sobie coś zamówiliśmy. Dzisiaj wyjątkowo wzięłam piwo. John dziwnie na mnie spojrzał, a ja tylko się uśmiechnęłam i wzięłam łyk napoju. Najwyraźniej nie spodziewał się tego po mnie.
<John?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz