Uśmiechnęłam się ciepło po czym napiłam się kawy.
-Tak więc mam 16 lat. Uwielbiam szkicować i jeździć konno. Palę. Ciełam się i próbowałam popełnić samobójstwo.
Wymruczałam z niechęcią ostatnie zdanie. Potem uśmiechnęłam się, palcem zgarnęłam bitą śmietanę z kubka Daniela a potem zrobiłam mu wąsy. Zaśmiałam się a chłopak przez chwilę nie wiedział co zrobić. Wypiłam kawę do końca po czym spojrzałam się na Daniela który robił zeza.
-Zabawny jesteś. Lubie cię.
Wstałam i wytarłam serwetką jego "wąsy" po czym pocałowałam go w policzek.
-Idziemy na małą imprezę czy wolisz bitwę na śnieżki z prostym spacerem ?
Spytałam siadając na swoje miejsce.
(Daniel ?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz