Wziąłem łyk kakao. Byłem przygotowany na to że będzie tam dużo czegoś niedobrego, ale okazało się naprawdę dobre.
- Wiesz co. Jesteś spoko -odparłem znów pijąc kakao. Ona uśmiechnęła się. Widać że powoli już jej przechodziło. Długo jeszcze siedzieliśmy i rozmawialiśmy o głupotach.
<Lena? ni mam pomysłu>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz