niedziela, 21 grudnia 2014

Od Leny C.D. Jeyson'a

-Aleś ty dorosły.-Powiedziałam wstając z kanapy.
-To było jak odebranie dziecku cukierka.-Powiedział.
-Nie dziecku tylko mi i nie cukierka tylko kakao.-Warknęłam i opatuliłam się kocem.
-Gdzie idziesz?-Zapytał, a ja go zignorowałam i poszłam do kuchni. Wystawiłam dwa kubki i przyszykowałam kakao. Wzięłam je i wróciłam do salonu. Dałam jeden kubek chłopakowi, a sama usiadłam obok niego na kanapie i zabrałam się za picie napoju.
-Po co zrobiłaś dla mnie kakao? Pewnie coś tam dosypałaś.-Powiedział i spojrzał na mnie podejrzliwie.
-Zrobiłam drugie, żebyś ponownie nie wypił mojego, a z dosypaniem czy czegoś to dobry pomysł zrobię tak następnym razem.-Powiedziałam i posłałam mu szatański uśmieszek.
Jeyson

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz