Uśmiechnąłem się i wręcz zacząłem mruczeć. Przejechałem nosem po jej szyi. Zassałem lekko jej skórę tworząc malinkę. Wstałem i poszedłem się szybko ogarnąć. Po ubraniu się i umyciu wróciłem do Angie. Siedziała i patrzyła w telefon. Przytuliłem się do niej od tyłu. Zapiszała cicho i pogłaskała mnie po policzku.
- Było... bosko...- wyszeptałem jej do ucha delikatnie przygryzając płatek.
- Wiem...- odwróciła do mnie głowę i pocałowała mnie w policzek.
(Angie?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz