Uśmiechnąłem się. Kiedy podniosła głowę założyłem jej włosy za ucho. Uśmiechnęła się delikatnie. Dokończyliśmy nasze kanapki i wyrzuciliśmy po nich papiery. Wstaliśmy, a ona rozczochrała mi włosy.
- Dzięki za miło spędzony czas...- uśmiech zagościł na mojej twarzy.
- Ja też...
(Angie?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz