-Wiesz nie daleko z tond jest lekarz, chcesz zaprowadzę cię.-odparłem krztusząc się ze śmiechu.
-Jej!-krzyknęła śmiejąc się i turlając.
-W końcu oddasz.-zaśmiałem się (chodź i tak już się z tym pogodziłem że nie oddasz).
Wstałem i poszedłem do salonu, dziewczyna za mną siadając obok mnie.
-Jedziemy gdzieś?-spytałem.
-Gdzie konkretnie?
-Do centrum handlowego? Lub coś tego typu?
(Aleksa? Lecz się XD)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz