- Oczywiście, podglądanie dziewczyn to przecież nieodłączny element mojego życia... nie byłbym Danielem, gdybym tego nie robił...- powiedziałem, a ona spiorunowała mnie wzrokiem...- postaram się to ograniczyć...- wyszeptałem.
- No i dobrze!- zaśmiała się.
- I w co ja się wpakowałem...- westchnąłem.
- W partnerstwo! Wiesz wczoraj powiedziałam o tym przyjaciółce... darła się razem ze mną.
- Z przerażenia, że związałaś się z kimś kto jest totalnym idiotą?
- Nie! Ze szczęścia idioto!- wybuchnęła śmiechem.
- Aaaaa...
(Valeria?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz