- Dobry!- uśmiechnąłem się i odwróciłem do niej. Pocałowałem ją w czoło, w nos, w policzek, a na końcu w usteczka. Rozmierzwiła mi włosy.
- Idziemy!
- Na przejażdżkę!- zakrzyknąłem i wsiadłem na oklep na Jump, a potem wyjechałem ze stajni. Na dworze stanąłem dęba, a po chwili dołączyła do nas Valeria.- To gdzie jedziemy misiaczku?- powiedziałem.- Ale najpierw...- zsiadłem z konia, potem zściągnąłem Val z jej.- Valeria...
- Tak?
- Zostaniesz moją dziewczyną?- spytałem kładąc dłonie na jej biodrach.
(Valeria? :*)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz