- Z chęcią. - odparłam.
Nivan podniósł głowę i na mnie spojrzał. Szeroko się uśmiechnął.
- Tylko Ci już mówię, że jutro jest sobota. - dodałam po chwili.
Wstał i posłał mi uśmiech.
- N..No wwiem... - odparł.
Wstałam i podeszłam do niego.
- To do jutra. - powiedziałam i poklepałam go lekko po ramieniu i poszłam do stajni...
*
Cały dzień spędziłam na jeździe konnej. Potem poszłam do siebie. Umyłam ciało, włosy, wytarłam i założyłam pidżamę. Po czym poszłam spać...
*
Obudziłam sie następnego dnia. Wstałam, poszłam do łazienki ogarnąć się. Uczesałam włosy, potem umyłam zęby i zrobiłam delikatny makijaż. Potem wyjęłam komplet ciuchów o tych:
Wtem wyszłam z pokoju. Zeszłam na dół do salonu. Zauważyłam że na kanapie siedzi Nivan. Podeszłam do niego.
<Nivan?>

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz