Spojrzałem na dziewczynę. Westchnąłem cicho. Odwróciłem się z powrotem do telewizji. Usłyszałem jak ktoś trzaska drzwiami. Pewnie tam ta dziewczyna. Wstałem z kanapy i poszedłem do góry do swojego pokoju. Usiadłem na swoim łóżku i wyciągnąłem książkę z torby. Znowu zacząłem czytać "Gwiazd naszych wina". No ta książka tak mi się spodobała, że po prostu brak mi słów.
*
Po jakieś półtorej godziny już przeczytałem całą książkę. Odłożyłem ją i wyszedłem z pokoju. Schodząc na dół do salonu znowu na kanapie siedziała tam ta dziewczyna...
<Alaska?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz