- Jednak wróciłaś?- spytałem podpierając się o kule.
- Tak, wejdź- uśmiechnęła się.
Usiadłem na łóżku. Rozmawialiśmy tak do kolacji. Potem wróciłem do swojego pokoju. Nie miałem jeszcze współlokatorów. Z jednej strony dobrze, a z drugiej nie. Kiedy się wykąpałem położyłem się i zasnąłem. Rano gdy się obudziłem po śniadaniu od razu jakoś dowlokłem się do stajni. Stajenny oporządzał właśnie Dark 'a. Uśmiechnąłem się i jakoś mu pomogłem. Kiedy wyprowadził go na padok patrzyłem jak skubie trawę.
<Angie?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz