czwartek, 17 września 2015

Od Steven'a CD Inessy

Na mojej twarzy pojawił się uśmiech.
- Nie śpimy- zaśmiałem się- Najwidoczniej jesteś nowa. Nieco się zdrzemnęłaś- wyszczerzyłem się.
- G-gdzie mój koń...- mamrotała powoli się podnosząc.
- Spokojnie, wszystko okej. Nie mogłem patrzeć jak tak stoi w przyczepie, więc wypuściłem go na padok. Poza tym widzę że nikt nie raczy cię oprowadzić, więc twoim przewodnikiem będę ja. Tak więc ruszaj tyłek i idziemy!- powiedziałem z entuzjazmem, lekko uderzając w jej nogę.

<Inessa?>

Od Inessy do Steven'a

I co. To już? To wszystko? Tyle pieprzenia, tyle namawiania, tyle błagania i to tyle? Boże czy ty to widzisz? W sumie nie bo nie istniejesz. Nieważne. Stałam przed głównym wejściem do budynku akademii. Zawiedziona tym co widzę. Było już dość późno a ja miałam ochotę położyć się na ziemi i zginąć. Kilkunastogodzinny lot robi swoje. Westchnęłam głośno. Pociągnęłam za sobą walizkę i weszłam do środka. Szału nie ma dupy nie urywa. Potuptałam do sekretariatu. Zamknięty. Ogólnie było pusto. Sceneria rodem z horrorów. Usiadłam na sofie, która stała przy wejściu. Chciałam poczekać na kogoś, jednak senność wygrała. Padłam po chwili jak zabita.
-Koleżanko? –ktoś zaczął pukać mnie w czoło.
-Hee? –to było jedyne ‘słowo’, które udało mi się powiedzieć. Otworzyłam delikatnie powieki, żeby nie dostać szoku. –Co się… Kim ty… Gdzie ja jestem? –co jak co ale angielski znam bardzo dobrze. Z moim akcentem tworzy świetną kombinację.

<Steven?>

Witamy Inessę Majakowską i jej ogiera Nigrum Coluber'a!


Imię: Inessa
Pseudo: Ines
Nazwisko: Majakowska
Wiek: 17 lat
Głos: Anna Yvette – Against the Sun
Charakter: Ines? Jest inna niż większość ‘lasek’. Nie przywiązuje dużej wagi do swojego wyglądu. Jak to ona mawia: „Wolę spać dłużej niż nałożyć sobie pół kilo gładzi szpachlowej na ryj.”. Dziewczyna wulgarna. Nigdy nie daje za wygraną. Tym bardziej jeśli ma komuś coś udowodnić. Nie wie co oznacza kompromis. Zawsze stawia na swoim i nikt nie ma prawa podważyć jej słowa. Inessa ma bardzo słabe nerwy. Byle pierdoła może doprowadzić ją do szału. Nie waży się uderzyć kogoś w twarz. Nie ważne czy to facet czy kobieta. Można powiedzieć, że jest chłopczycą.
Mimo wszystko nie zapominajmy, że Ines potrafi być miła. Jeśli podejdziesz do niej, miło się przedstawisz, uśmiechniesz – odpowie tym samym. Nie potrafi wyznać swoich uczuć. Zawsze kiedy próbuje powiedzieć komuś co leży jej na sercu spala buraka i ucieka.
Aparycja: Inessa ma 170 cm wzrostu. Jest chuda, a jej ciało wysportowane. Naturalnie jej włosy były czarne, jednak postanowiła je przefarbować. Nigdy się nie maluje. Ma tunele i tatuaż na plecach (Zobaczą go tylko wybrani >: )). Jej styl ubierania jest… inny (Jeśli nie zapomnę to w formie linku będę dodawała w co jest ubrana, jeśli nie to ładnie wszystko opiszę.).
Hobby:
-Gry komputerowe.
-Anime, manga.
-Książki.
-Rysowanie.
Partner: I tak będzie bała się wyznać swoje uczucia.
Rodzina:
Matka – Ida Majakowska (mieszka w Moskwie)
Ojciec – Dima Majakowski (Nie żyje)
Ciekawostki:
-Jest nałogową palaczką. Próbowała zerwać z nałogiem, jednak nie dała rady.
-Ma słabą głowę i potrafi odpaść już po pierwszej butli. To ona zazwyczaj kończy z karnymi na twarzy.
-Ojciec nauczył ją strzelać i bić się. Świetnie radzi sobie z łukiem i karabinami snajperskimi. Tak więc nie radzę podskakiwać bo może skończyć się to urazem na całe życie.
-Nigdy nie miała przyjaciółki. Od zawsze trzymała się z facetami.
-Nigdy nie przepadała za końmi. Robi to wszystko ze względu na matkę, którą bardzo kocha.
Historia: Urodziła się w Moskwie. Jej ojciec był wojskowym i zginął na misji. Dzięki niemu Moskwa nie zniknęła z powierzchni ziemi. Ida namówiła ją do nauczenia się jazdy konnej. Robi to od kiedy skończyła siedem lat. Nie przepada za tym, ale chce uszczęśliwiać matkę. Wysłała ją do tej szkoły, żeby mogła szlifować swoje umiejętności.
Koń: Nigrum Coluber
Pokój nr: 2 (Wolałaby mieszkać z chłopakami.)
Login: Gizmo
Dodatkowe zdjęcia: x




Imię: Nigrum Coluber (Przez Ines nazywany Piekielnym Pomiotem, Narzędziem Szatana, Diabłem Wcielonym, Skurwysynem)
Płeć: Ogier
Wiek: 6 lat
Rasa: Koń Luzytański
Budowa: Wszystko wygląda tak jak na zdjęciu. Coluber jest bardzo dobrze zbudowany. Wszystko dzięki odpowiedniej diecie i treningach.
Usposobienie: „Tosz to zło wcielone!” – Ines poszła po wodę święconą.
Nie jest miłym, potulnym konikiem. Uwielbia się nie słuchać i przedrzeźniać się ze swoją właścicielką. Nie podchodź do niego jeśli nie jesteś przygotowany na ugryzienie czy kopnięcie. Ines musi dosiadać go czasami nawet godzinę wcześniej przed rozpoczęciem treningu, żeby rozładować jego energię.
Specjalizacja: Skoki
Inne:
-Lubi jeździć w teren.
-Często strzela ‘baranki’. Kiedyś udawało mu się zrzucić Ines jednak teraz dziewczyna nie daje się tak łatwo.
Nr. boksu: 31
Właściciel: Inessa Majakowska

wtorek, 15 września 2015

Nowy koń Alaski!

Imię: Mistress
Płeć: klacz
Wiek: 8 lat
Rasa: Koń hanowerski
Budowa: Kasztanowata klacz o odmianie na łbie, i na wszystkich nogach. Mierzy w kłębie 172 centymetry. Ma średniej wielkości głowę i duże, bystre oczy. Kłąb u niej jest mocno zaznaczony, a szyja długa i delikatna. Ma silne, symetryczne kopyta mocne i dobrze ukształtowane. Wysoko osadzony ogoń jest zakończeniem muskularnego, spłaszczonego zadu. 
Usposobienie: Klacz mocno i długo przywiązująca się do człowieka, może mu zaufać, ale kiedy wydarzy się coś nieoczekiwanego może to utracić. Po oddaniu przez byłego właściciela straciła zaufanie.  Jednak jeśli ktoś je przywróci, zdobędzie w niej wspaniałego wierzchowca. Dzielną klacz o dużych predyspozycjach, bystrą, wnet łapiącą nowe tajniki.
Specjalizacja: skoki
*Inne: Ma duże predyspozycje skokowe, uwielbia chodzić w tereny. Każdy kto ma przy sobie marchewkę może ją przekupić. Na grzbiecie lubi sprawdzać jeźdźców.
Nr. boksu: 49
Właściciel: Alaska Ratlerd

Od Alaski C.D. Levi'ego

-To był żart. Chętnie się z tobą wybiorę.-Powiedziałam, a Levi przystanął na chwile.
-Jutro o osiemnastej-Rzucił nie odwracając się w moją stronę. Westchnęłam wracając do klaczy, która stała z przymkniętymi oczami w boksie. Uśmiechnęłam się delikatnie i postanowiłam wrócić do pokoju. Po kwadransie usiadłam w czystym ubraniu na swoim łóżku. Wzięłam laptop i zaczęłam przeszukiwać strony, ze spisami klaczy sportowych. Już drugą noc zarywałam, żeby znaleźć jakieś informacje, na temat Sariny. Minęły dwie godziny, a powieki same zaczęły opadać..... nagle eureka!!! Weszłam w dany załącznik i zaczęłam porównywać klacze.
-To nie może być pomyłka.-Pomyślałam czytając dalsze informacje.(Patrz formularz)  Wydrukowałam tą stronę i ruszyłam biegiem w stronę pokoju Levi'ego. Stanęłam przed drzwiami i zapukałam. Minęła chwila, po której brunet otworzył je.
-Znalazłam!Znalazłam!-Zaczęłam, na co chłopak rzucił mi rozbawione spojrzenie.
-Wiesz, która jest godzina?-Zapytał śmiejąc się.
-Nie.-Odparłam krótko wręczając mu kartkę. Chłopak wpuścił  mnie do środka, usiadłam na łóżku czekając na jego reakcje. Levi przeczytał dokładnie tekst i spojrzał na mnie.
-Masz chyba racje.-Stwierdził, a ja się uśmiechnęłam.-Jeśli to prawda to macie bardzo duży potencjał. Wiesz co się z nią stało?
-Pół roku temu zrzuciła jeźdźca na zawodach przy ostatniej przeszkodzie. Dziewczyna leży po dziś dzień w śpiączce, a jej ojciec/trener sprzedali klacz do jakiegoś faceta, który miał sprzedać ją do rzeźnika.-Streściłam pokrótce.
-Czyli Sarina od dziś to Mistress.-Podsumował, a ja potwierdziłam skinieniem głowy. Nastała dłuższa cisza, w czasie której Levi usiadł obok mnie. Oparłam głowę na jego ramieniu.
-Gdzie jutro jedziemy w teren?-Zapytałam i spojrzałam na chłopaka, który zadziornie się uśmiechnął.
-Niespodzianka.-Stwierdził,a ja się wyprostowałam.
-Proszę.-Jęknęłam, a brunet pokręcił głową. Przysunęłam się do niego, i zatrzymałam się, kiedy nasze twarze dzieliły centymetry.
-Ładnie proszę.-Szepnęłam i czekałam na odpowiedz. Levi zagarnął moje włosy.
-Nie.-Mruknął mi do ucha. Uśmiechnęłam się odsuwając od chłopaka. Nie wiem co mnie naszło, ale zaczęłam go łaskotać niestety nie był mi dłużny.
Levi