niedziela, 21 grudnia 2014
Od Gabriela CD Leyci
-Około 19 wyjzad. Wiem, że jedzie lokatorka Valerii no i ona.
Nagle w kieszeni zawibrował mi telefon. Wyciągnąłem go i odczytałem SMS'a.
-Val jednak nie jedzie.
Mruknąłem chowając telefon.
-Czyli jedziemy we trójkę ?
-Teraz to może nawet we dwójkę, jeśli nie chcesz jechać ze mną to ok. Możesz też kogoś namówić.
Powiedziałem podnosząc brew.
(Leyci ?)
Od Valerii CD Daniela
-Jesteś nowy prawda ?
Spytałam a Daniel uśmiechnął się i skinął głową.
-Z chęcią gdzieś z tobą pójdę gdziekolwiek. Znam dobrą kawiarnię w mieście.
-Ok to kiedy idziemy ?
-Wieczorem około 20:00 ?
Spytałam lustrując go od stóp do głów. Wydawał się być fajny.
(Daniel ?)
Od Daniela do Valerii
Dreptałem w kółko w salonie. Zataczałem je już jakiś 76 raz. Dziwne, jeszcze nikt nie zwrócił mi uwagi... jestem zawiedziony. Zatrzymałem się i po chwili znów zacząłem krążyć, tym razem szurając stopami o podłodze.
- Daniel! Przestań!- usłyszałem głos pani Penny. Patrzyła na mnie, a tylko gdy poszła znów zacząłem dreptać. Nagle poczułem, że muszę pójść do łazienki. Oczywiście nie po to! Chodzi mi o pójście do damskiej łazienki... powoli tam wszedłem i usadowiłem się na ściance kabiny. Tylko czekałem aż wejdzie tu jakaś ładna dziewczyna... nagle usłyszałem krzyk i dostałem rolką papieru w łeb. Spadłem i zobaczyłem nademną ładną dziewczynę. Wyglądała na 15-16 lat. Wstałem, schowałem ręce za plecami, uśmiechnąłem się, spuściłem głowę, zacząłem się delikatnie kiwać i patrzyłem na nią spod kępy włosów.
- Co ty tam robiłeś?
- Podglądałem dziewczyny...- powiedziałem jakby było to coś naturalnego.
- Po co?!
- Bo jesteście piękne?! Miałbym jakiś inny powód?- wyszczerzyłem się, a ona westchnęła, delikatnie się uśmiechnęła i złapała mnie za rękaw, a potem wyprowadziła z łazienki.- Jestem Daniel.- powiedziałem kiedy się zatrzymaliśmy.
- Ja Valeria...
- Poszłabyś ze mną na... kawę? Albo herbatę?- spytałem uśmiechając się i przekręcając głowę.
(Valeria?)
Od Aleksy - C.D Bryan'a
Od Nivan'a cd Angie
- Powtarzasz się...- uśmiechnąłem się.- Angie...
- Tak?
- Skoro John dziś spędzi dzień i prawdopodobnie noc u was, a Stu pojechał na jakiś festiwal...
- To?- spytała z seksownym uśmieszkiem.
- To może się zabawimy...- przewróciłem nas tak, że to ja byłem na górze. Zacząłem całować ją po szyi. Ona zarzuciła ręcę na mój kark, a ja wsadziłem dłonie pod jej koszulkę i stanik i zacząłem masować jej piersi. Ona oplotła nogami moją talię, a ja wpiłem się w jej usta. Przygryzła moją wargę i pociągnęła ją, a ja się uśmiechnąłem. Kiedy ścisnąłem jedną jędrną półkulę, zajęczała i puściła moją wargę. Odchyliła głową do tyłu, zaś ja zacząłem podwijać jej koszulkę. Zszedłem niżej i zacząłem chaotycznie całować jej brzuch.
(Angie?)