-Nie pytaj, jeśli sam znasz odpowiedź.-Powiedziałam i spojrzałam na chłopaka, który pokręcił głową.
-Przyniosłem Ci coś do jedzenia, żebyś nie umarła z głodu.-Powiedział, a na mojej twarzy mimowolnie pojawił się uśmiech. Jey zauważył to i odwzajemnił gest. Podszedł bliżej i podał mi talerz z kanapką.
-Dziękuje jesteś kochany.-Szepnęłam.
-Możesz powtórzyć trochę głośniej?-Zapytał.
-Dziękuje jesteś kochany.-Powtórzyłam o wiele głośniej.
-Ludzie, która godzina? Lena właśnie mi podziękowała to cud i zarazem coś strasznego. Widać, że jesteś chora, a może to przepowiednia końca świata!-Jey zaczął się drzeć, a ja nie mogłam opanować śmiechu.
-Śmiech to zdrowie.-Powiedział i usiadł obok mnie.
Jeyson
niedziela, 21 grudnia 2014
Od Nivan'a cd Angie
- No co ty nie powiesz...- mruknąłem i rozpiąłem kurtkę, Angie wtuliła się we mnie, a że kurtka była duża, zapiąłem nas razem. Cmoknąłem kilka razy i założyłem kaptur, bo śnieg padał i to dość gęsto.- Jingle Bells... Jingle Bells... Jingle all the way...- zaśpiewałem. Rozpiąłem nas i wstaliśmy. Pocałowałem ją. Ona położyła palec na moim podbródku i odwzajemniła pocałunek:

Wróciliśmy do akademii, ja poszedłem do mojego pokoju, a kilka chwil później dołączyła do mnie Angie.
- Co? John i Van są u was...- zaśmiałem się, a ona usiadła na moich kolanach i pokiwała głową.
(Angie?)

Wróciliśmy do akademii, ja poszedłem do mojego pokoju, a kilka chwil później dołączyła do mnie Angie.
- Co? John i Van są u was...- zaśmiałem się, a ona usiadła na moich kolanach i pokiwała głową.
(Angie?)
Od Leyci CD Gabriela
- To zależy - powiedziałam wyrównując sobie strzemiona, chłopak uniósł brew - O, której jedziecie, czy nie jestem zajęta no i czy Lider będzie w nastroju - poklepałam konia po szyi
- To kiedy mam oczekiwać odpowiedzi?
- Niebawem, narazie mam trening więc wybacz, ale muszę cię opuśćić - powiedziałam rzucając końcówkę peta na ziemię - Za jakieś dwie godziny będę znała odpowiedź - uśmiechnełąm się lekko i ruszyłam zostawiając chłopaka.
***
Właśnie zamykałam boks Lidera gdy po mojej lewej stronie pojawiła się ręką, obróciłam się patrząc wprost w okulary Gabriela, ściągnął je i założył na ciemną czuprynę
- Więc jak?
- Więc Lider ma nadmiar energi i z chęcią pojedzie, ja z trochę mniejszymi chęciami, ale mam nadzieję że zrobisz coś, co zwiększy mój zapał do wyjazdu z wami. Tak więc mogę się z wami wybrać, to o której jedziecie i kto jeszcze będzie?
Gabriel?
- To kiedy mam oczekiwać odpowiedzi?
- Niebawem, narazie mam trening więc wybacz, ale muszę cię opuśćić - powiedziałam rzucając końcówkę peta na ziemię - Za jakieś dwie godziny będę znała odpowiedź - uśmiechnełąm się lekko i ruszyłam zostawiając chłopaka.
***
Właśnie zamykałam boks Lidera gdy po mojej lewej stronie pojawiła się ręką, obróciłam się patrząc wprost w okulary Gabriela, ściągnął je i założył na ciemną czuprynę
- Więc jak?
- Więc Lider ma nadmiar energi i z chęcią pojedzie, ja z trochę mniejszymi chęciami, ale mam nadzieję że zrobisz coś, co zwiększy mój zapał do wyjazdu z wami. Tak więc mogę się z wami wybrać, to o której jedziecie i kto jeszcze będzie?
Gabriel?
Od Vanessy CD John'a
- Hej gdzie idziesz?- spytałam, a on odwrócił się w moją stronę.
- Na spacer z Nerem. Chcesz iść z nami?- spytał całując mnie w policzek.
- Mhm- odparłam i poszliśmy. Tym razem nie wzięłam Donuta żeby trochę odpoczął. Było nawet ciepło. Nero biegał gdzie tylko się dało.
Co jakiś czas jeździły samochody. Trochę się bałam o to czy przypadkiem nie wpadnie pod któreś bo biegał bez smyczy.
- Nie boisz się o niego?- spytałam.
- Nie, czemu? Jest na tyle mądry i zauważalny że nie wpadnie pod auto- odparł. Wzruszyłam ramionami. Powoli robiło się ciemno, ale postanowiliśmy jeszcze nie wracać. W końcu na niebie pojawiły się pierwsze gwiazdy. Zastanawiałam się co kupić mu na święta...
<John?>
- Na spacer z Nerem. Chcesz iść z nami?- spytał całując mnie w policzek.
- Mhm- odparłam i poszliśmy. Tym razem nie wzięłam Donuta żeby trochę odpoczął. Było nawet ciepło. Nero biegał gdzie tylko się dało.
Co jakiś czas jeździły samochody. Trochę się bałam o to czy przypadkiem nie wpadnie pod któreś bo biegał bez smyczy.
- Nie boisz się o niego?- spytałam.
- Nie, czemu? Jest na tyle mądry i zauważalny że nie wpadnie pod auto- odparł. Wzruszyłam ramionami. Powoli robiło się ciemno, ale postanowiliśmy jeszcze nie wracać. W końcu na niebie pojawiły się pierwsze gwiazdy. Zastanawiałam się co kupić mu na święta...
<John?>
Od Gabriela CD Leyci
Spojrzałem się na boks Evil Dream po czym z powrotem na dziewczynę.
-Wyścigi.
Dziewczyna uśmiechnęła się lekko.
-Ja trenuję ujeżdżenie.
"Tak samo jak moja siostra" pomyślałem po czym zmierzwiłem włosy.
-Mam pytanko.
Rzuciłem podchodząc do Leyci. Ona mruknęła coś czekając co powiem.
-Jadę dzisiaj na przejażdżkę z siostrą i chcieli byśmy pojechać większą grupą. Może zabrałabyś się z nami ?
Spytałem lekko zakłopotany ale po chwili uśmiechnęłam się.
(Leyci ?)
-Wyścigi.
Dziewczyna uśmiechnęła się lekko.
-Ja trenuję ujeżdżenie.
"Tak samo jak moja siostra" pomyślałem po czym zmierzwiłem włosy.
-Mam pytanko.
Rzuciłem podchodząc do Leyci. Ona mruknęła coś czekając co powiem.
-Jadę dzisiaj na przejażdżkę z siostrą i chcieli byśmy pojechać większą grupą. Może zabrałabyś się z nami ?
Spytałem lekko zakłopotany ale po chwili uśmiechnęłam się.
(Leyci ?)
Subskrybuj:
Posty (Atom)