-Jesteście niesamowici. Jesteście idealnie zgraną parą jaką widzę w tej akademii.-Powiedziałam i poklepałam wałacha po szyi.
-Dzięki.-Powiedziała i zaczęła prowadzić konia do stajni.
-Próbowaliście swoich sił w zawodach? Na pewno dalibyście radę niejednej parze doświadczonych wyjadaczy na zawodach.-Powiedziałam.
-A ty jeździsz na zawody z Grajkiem?-Zapytała.
-To trochę dłuższa historia.-Powiedziałam i mój wzrok automatycznie powędrował na bliznę, która była zamaskowana pod bluzką.
Roxana
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz