-Nic ciekawego, starzy się rozeszli, matka pochowała ojca, a tak to nic. - odparłam z uśmiechem - A u ciebie?
Chloe wzięła oddech i przełknęła ślinę,przez co siedziałyśmy chwilę w ciszy.Spojrzałam przelotnie na zegarek. Była dwunasta, a ja tkwiłam tutaj. Byłam na Florydzie i zamiast cieszyć się dniem wolnym w tym raju, siedziałam i rozmawiałam ze snobką. Super.
- Nic ciekawego. - odpowiedziała grzecznie
-To super. - warknęłam skubiąc skórkę przy paznokciu - Chcesz czegoś do picia? Może szampana?
<Chloe?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz