Spojrzałem na Vanessę. Wziąłem butelkę z wodą (pewnie Stuart'a) i na nią wylałem. Uśmiechnąłem się wrednie.
- John! - wrzasnęła.
Zacząłem się śmiać bo wyglądała jak mokry szczur. Nie wytrzymując tego wstałem i zacząłem biegać po całym pokoju. Vanessa zaczęła za mną biec. No i w pewnym momencie wszedł Steven i Aleksa. Spojrzeli na nas i zaczęli się śmiać. Tak debilnie to wyglądało. A szczególnie wtedy kiedy wyjebałem się przez własne łóżko.
<Vanessa?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz