piątek, 2 stycznia 2015

Od John'a do Vanessy

Każdy dzień spędzałem albo w szpitalu z Nivan'em albo przesiadywałem cały dzień w pokoju. Zrozumiałem, że zaniedbałem Vanessę. Chciałem jej to jakoś wynagrodzić. Więc dzisiejszego dnia wstałem jakoś po 8, poszedłem na lekcję. No pani Penny dzisiaj wyjątkowo wcześniej przyszła.
*

Po lekcji zaprowadziłem Diabella na pastwisko, a sam poszedłem do akademii. W salonie zobaczyłem siedzącą na fotelu Vanessę. Rozmawiała z jakimś chłopakiem. Nie będę im przeszkadzał i pojadę po to co chciałem... Wyszedłem z akademii i poszedłem na parking. Wsiadłem do swojego auta. Odpaliłem silnik i wyjechałem na drogę... 
Pojechałem do jubilera po pierścionek, który wcześniej u niego zamówiłem. A wyglądał ten pierścionek i jeszcze do tego naszyjnik oraz bransoletka. Wszystko wyglądało tak:


 (bransoletka jakby co xd)







Następnie pojechałem po bukiet róż do kwiaciarni w której zawsze kupuję kwiaty dla Vani. Kiedy już wszystko miałem ogarnięte pojechałem do akademii. Wszedłem do środka. Tamten chłopak poszedł na stołówkę a ja podszedłem do Vanessy. 
-Um... Vani chciałem Cię przeprosić za to, że nie poświęcałem Ci tyle uwagi...

(Vanessa?♡)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz