Przyglądałam się tej sytuacji z nadzieją, że nie wyglądam głupio.
-To był Twój chłopak? – Spytałam Leny, co chwila popijając stygnącą, pyszną czekoladę. Wzruszyła ramionami i zarumieniła się, podnosząc kąciki swoich ust ku górze.
Moment później zaczęłyśmy rozmawiać o dzieciństwie, między innymi o historiach z przeszłości, jakie nas spotkały. Charakter Leny naprawdę wydawał się okej, zrobiła na mnie dobre wrażenie. Gubiąc czas, spojrzałam na zegarek i zorientowałam się, że dzień niedługo dobiegnie końca.
-Lena, przepraszam Cię, ale jeszcze dzisiaj chciałam się rozpakować. Spotkamy się w pokoju, jeżeli jeszcze chcesz chwilę posiedzieć.
-Jasne, do zobaczenia. – Uśmiechnęła się do mnie i pomachała mi, gdy wychodziłam z pomieszczenia.
<Lena?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz