- Po prostu, przykro mi z powodu rodziców. Ktoś powiedział o słowo za dużo. – Wzruszyłam ramionami i przetarłam dłonią mokre policzki.
-Mogę Ci jakoś pomóc? – Spytał niepewnie.
-Już mi pomogłeś . Dziękuję. – Udało mi się uśmiechnąć.
-Wiem, co czujesz. Ja nigdy nie poznałem swoich rodziców. – Poklepał mnie po ramieniu, a ja wytrzeszczyłam oczy. Opowiedzieliśmy sobie nawzajem historie z przeszłości i w sumie niecałe w 30 minut, na korytarzu dowiedzieliśmy się o sobie dość sporo wiadomości.
-Jeszcze raz dziękuję, za tą rozmowę. – Powiedziałam, gdy zorientowałam się, że powinnam już iść do pokoju.
-Nie ma za co. Jakby co, zawsze możesz się do mnie zwrócić o pomoc. Ja również dziękuję. – Uśmiechnęliśmy się do siebie nawzajem i każdy z nas ruszył w swoją stronę.
<Aaron?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz