Spojrzałem na nią.
- W sumie to nic nie mam do roboty... No to możemy iść. - powiedziałem z uśmiechem.
Dziewczyna się szeroko uśmiechnęła.
- A na co/ - zapytałem.
- Jak pojedziemy do kina to zobaczymy hm?
Pokiwałem głową. Poszedłem do siebie, wziąłem kluczyki od swojego auta i zszedłem na dół. Złapałem dziewczynę za rękę i wyciągnąłem z akademii.
Ashley?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz