Spojrzałam na chłopaka i lekko się uśmiechnęłam. Poprawiła się w siodle, co było błędem, bo aż syknęłam z bólu.
-Wytrzymaj już nie daleko.-Powiedział i spojrzał na mnie.
-Postaram się.-Powiedziałam i trzymałam się siodła, aż zbielały mi kostki.
Aaron
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz