Poszłam do pokoju, ogarnęłam się jak tylko mogłam i poszłam spać. Wstałam następnego dnia dość wcześnie. Ogarnęłam się i ubrałam. Wyszłam z pokoju z zamiarem pójścia na stołówkę. Podeszłam do schodów, które były jedyną drogą na dół.
-Czemu tu windy nie zrobili? I czemu te schody są takie stromę?-Westchnęłam.
-Jak nocka?
Odwróciłam się gwałtownie i zobaczyłam Aarona.
- A dobrze. Teraz próbuję dostać się na śniadanie.
Aaron
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz