-Będziesz pewnie musiał się zaopatrzyć w większe zapasy.-Powiedziałam, na co Aaron się uśmiechnął i zaczął otwierać batona.-Jedzenie nie jest zbyt dobra, ale gorąca czekolada jest najlepsza.
-Mhh
-Zaraz się przekonasz.-Wstałam od stołu biorąc przy okazji brudne naczynia i podeszłam do okienka prosząc o dwa kubki czekolady. Po paru minutach byłam z powrotem przy stoliku dzierżąc w rękach dwa kubki. Zajęłam swoje miejsce i jeden podałam chłopakowi.
Aaron
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz