Obejrzeliśmy "Dlaczego ja" no a potem jeszcze włączyliśmy "Ukrytą Prawdę". Kiedy się skończyło było już po 18, więc wyszliśmy z akademika na krótki spacer. Chodziliśmy po lesie, gdzie liście wszystkie już dawno upadły na ziemię.
Chodziliśmy jakieś 2-3 godziny. W końcu wróciliśmy do akademii. Poszliśmy po kolację. A co było na kolację? Oczywiście sandwicze!! Ustałem w kolejce i z niecierpliwością czekałem na moją kolej.
Kiedy się doczekałem poprosiłem o 4 sandwicze. Oczywiście dostałem je i pobiegłem do stolika w kącie stołówki. Naprzeciwko mnie usiadła Ashley ze swoją porcją.
Ashley?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz