czwartek, 1 stycznia 2015

Od Aaron'a - C.D Ashley

Jechałem 120 km/h z każdą chwilą ta prędkość się zwiększała. Jednak kiedy zobaczyłem ostry zakręt, zacząłem gwałtownie hamować. Wypiłem tylko 1/4 piwa a jakiś pacan musiał mnie wyzwać na wyścig. Po alkoholu jestem całkiem innym człowiekiem. Szczerze powiedziawszy wtedy mam więcej odwagi i mam na wszystko wywalone... Kiedy dojechaliśmy do tego zakrętu, facet jechał bliżej tych barierek czy co to tam jest, autem zacząłem go przygniatać. 
- I tak zobaczysz co jej zrobię za auto!- krzyknął. 
Spojrzałem na niego. Dałem gazu... 
Przez całą drogę patrzyłem w lusterko, ktoś jechał za nami od początku wyścigu. Potrząsnąłem głową. Patrzyłem przed siebie, kurczowo trzymałem kierownicę. Kiedy zobaczyłem metę, przyśpieszyłem i jechałem 180 km/h. Jednak przed samą metą facet mnie dogonił. Kiedy przejechałem metę byłem pierwszy. Obok auta zatrzymał się motor na którym jechała Ashley. Wysiadłem od razu z samochodu.

<Ashley?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz