czwartek, 1 stycznia 2015

Od Aaron'a - C.D Alaski

Spojrzałem na nią. 
- Um... Rozumiem. - powiedziałem.
Dziewczyna spojrzała na mnie, ale po chwili odwróciła głowę w drugą stronę. Przeszedłem do galopu, a mój kochany wierzchowiec jak to on. Prawie walnął w drzewo. Tia... Takie... Normalne? W pewnym momencie się zatrzymałem i poczekałem na Alaskę.

Alaska?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz