- A nie boisz się już że zbankrutujesz?- uśmiechnęłam się i przytuliłam, a on podszedł i pocałował mnie. Przytaknęłam głową i wróciliśmy do akademii. Odnieśliśmy Nero do pokoju. Poszłam do siebie się przebrać i razem poszliśmy na parking. Po dziesięciu minutach byliśmy już w kinie i wybieraliśmy film. Nie było nic ciekawego. Były same albo science-fiction albo fantasy. Zdecydowaliśmy się na jeden i kupiliśmy bilety. Do filmu była jeszcze godzina. Czekaliśmy przy barze. Ta godzina minęła nawet szybko. W końcu poszliśmy na salę kinową. Oprócz nas było może jeszcze z dziesięć osób. Zajęliśmy miejsca i po chwili film się zaczął. Zapowiadał się nawet ciekawie.
<John?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz