poniedziałek, 22 grudnia 2014

Od Valerii CD Daniela

Patrzyłam jak Daniel szybko odchodzi w stronę swojego pokoju. Zaśmiałam się a potem weszłam do pokoju cała w skowronkach. Padłam na łóżko a potem chwyciłam telefon i zadzwoniłam do przyjaciółki. Opowiedziałam jej o wszystkim a ona zaczęła drzeć się w słuchawkę. Nagle ktoś zapukał. Przyłożyłam słuchawkę do ramienia i powiedziałam krótkie proszę. Do pokoju wszedł Gabriel.
-Elo.
Podszedł do mojego łóżka. Szybko pożegnałam się z przyjaciółką.
-Hej. Co cię do mnie sprowadza ?
Spytałam z szerokim uśmiechem na twarzy. Gabriel spojrzał się na mnie podejrzanie. 
-Chciałem z tobą o czymś pogadać ale widzę, że jesteś zbyt szczęśliwa. Od razu się opanowałam.
-Co jest ?
-Matka ma raka.
Syknął niezbyt zadowolony, a ja tylko wzruszyłam ramionami.
-Kara boska ją dopadła.
Zaśmialiśmy się ale po chwili Gabriel złapał mnie za nadgarstek i spojrzał mi się w oczy.
-Na święta jadę do Szwecji. Wrócę około 3 stycznia.
-No ok.
Pogadaliśmy jeszcze chwilę a potem Gabriel poszedł. Ja poszłam się szybko wykąpać i przebrać. Trudno mi było zasnąć jako, że byłam strasznie podekscytowana.

Rano obudziłam się w wspaniałym nastroju. Poszłam się ubrać i ogółem ogarnąć a potem poszłam na śniadanie. Potem poszłam do stajni. Kiedy weszłam do siodlarni zauważyłam Daniela. Podeszłam powoli i cicho do niego a potem wsadziłam ręce do jego bluzy.
-Dzień dobry.
Wyszeptałam.

(Daniel ?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz