Spojrzałam się w jego oczy i się uśmiechnęłam. Po chwili wstałam. Szybko zdjęłam Danielowi czapkę i schowałam ją do kieszeni. Chłopak zaśmiał się, wstał po chciał sięgnąć do mojej kieszeni. Wyjęłam czapkę i dałam ją za plecy. Drugą ręką chciałam go odeochnąć ale Daniel złapał mnie za nadgarstek i przyciągnął do siebie.
-Masz mnie.
Powiedziałam patrząc się w jego oczy. Kiedy on się uśmiechnął spojrzałam się na jego wargi po czym przygryzłam dolną wargę. Po chwili odpróciłam wzrok.
-Może jutro wybierzemy się na przejżdżkę ?
Nałożyłam mu czapkę a potem wsadziłam rękę do kieszeni skąd wyjełam papierosy. Wzięłam jednego i zapaliłam.
-Nie ma problemu.
Powiedziałam uśmiechając się szczerze.
-W ogóle jak długo jeździsz konno ?
(Daniel ?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz