- Ejjj bo będzie mi zimno-mruknąłem zakładając ręce na wysokości klatki piersiowej. Zepchnąłem ją z siebie na łóżko i z powrotem założyłem koszulkę- Steven wychodzi- odparłem dumnie i starając się nie śmiać wyszedłem ze znowu założonymi rękami. Gdy tylko zamknąłem pobiegłem jak najciszej i jak najszybciej do pokoju. Rzuciłem się na łóżko i zacząłem czytać książkę czekając, aż przyjdzie.
<Aleksa?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz