poniedziałek, 22 grudnia 2014

Od Leny C.D. Jeyson'a


Przerzuciłam na następny szkic, który przedstawiał zimowy krajobraz.

-Ten jest nieziemski. Chciałabym zobaczyć to na żywo.-Szepnęłam i oddałam Jey'owi szkicownik. Spojrzałam na niego, a on się uśmiechnął.
-Ja już idę, bo jest późno.-Powiedziałam i wstałam z łóżka. Podeszłam do drzwi, złapałam klamkę i jeszcze delikatnie sie obróciłam.
-Dobranoc.-Szepnęłam i wyszłam z pokoju. Wróciłam do siebie, wzięłam prysznic i założyłam piżamę. Położyłam się do łóżka i w krótkim czasie zasnęłam. Wstałam następnego dnia wcześnie. Zrobiłam poranną toaletę, założyłam czyste ubranie i poszłam na stołówkę. Zrobiłam sobie kanapki, które później ze smakiem zjadłam. Właśnie wychodziłam, ze stołówki, kiedy zatrzymał mnie Jey.
-Bądź gotowa za piętnaście minut przy garażu.-Powiedział i odszedł zostawiając mnie zdezorientowaną.
Otrząsnęłam się i poszłam do pokoju. Założyłam kurtkę, czapkę, rękawiczki i jeszcze opatuliłam się szalikiem. Poszłam w umówione miejsce, gdzie czekał już Jey.
-Witaj Eskimosie-Powiedział.
-Bardzo śmieszne.-Powiedziałam, a Jey wyszedł na zewnątrz, a ja za nim. Szliśmy ścieżką między polami, aż weszliśmy do lasu.
-Czemu mam wrażenie, że zakończy się to słowami "I ślad po niej zaginął".-Powiedziałam przerywając dłuższą ciszę, która nastała pomiędzy nami.
Jeyson

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz