-No dobrze, tylko zostawię bagaże.-Powiedziała nieśmiało i weszła do środka. Zostawiła walizki na wolnym łóżku, a potem ruszyłyśmy na zwiedzanie akademii. Pokazałam Chloe wszystkie sale w akademii, a potem ruszyłyśmy do stajni.
-Który koń jest Twój?-Zapytałam, kiedy nie zauważyłam żadnego nowego nabytku.
-Ja nie mam konia.-Powiedziała dość cicho.
-Nie przejmuj się, jest tu dużo koni. Zależy tylko co chcesz trenować.-Powiedziałam i spojrzałam na dziewczynę w oczekiwaniu na odpowiedz.
-Chciałabym zobaczyć jak jeździsz.-Powiedziała.
-No dobrze. Będę zaraz gotowa, bo ogarnęłam rano Grajka.-Powiedziałam i poszłam po sprzęt wałacha. Poszłam z nim szybko pod boks, gdzie raz, dwa osiodłałam Grajka. Zapięłam toczek i zaprowadziłam wałacha na hale, gdzie już czekała Chloe. Zrobiłam parę kółek na rozgrzewkę, a potem zagalopowałam. Przeskoczyłam parę pojedynczych przeszkód na wysokości stu dziesięciu centymetrów. Zrobiłam jeszcze parę kółek w galopie i przeszłam do kłusa podjeżdżając pod barierkę.
-I jak?-Zapytałam i poklepałam Grajka po szyi.
Chloe
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz