Uśmiechnąłem się szeroko do Vanessy.
- Ej no... - mruknąłem.
Przestała się bawić swoimi włosami.
- No co? - spytała.
- Nie ignoruj mnie. - mruknąłem.
Musnąłem lekko jej usta, po czym zniżyłem się niżej czyli do jej szyi. Zassałem w kilku miejscach pozostawiając malinki...
<Vanessa?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz