Spojrzałem na jego telefon. No cóż nie najlepszy ale mówi się trudno.
- Kiedyś sobie kupisz taki. - powiedziałem. - Ja dostałem od swoich kochanych "rodziców". Chociaż nie... Dostałem go od cioci.
Chłopak nie spuszczał ze mnie wzroku. W pewnym momencie do baru weszła jakaś dziewczyna z naszej akademii. Jak jej tam to było? Um... Ania? Alinka? Angie? Tak Angie! Ale co ona tutaj robi? Dziewczyna podeszła do nas.
- Co chciałko? - zapytałem.
- Um... Masz pożyczyć telefon bo muszę gdzieś zadzwonić a mój się rozładował... - powiedziała.
Podałem jej swój telefon. Wzięła i zadzwoniła. Chłopak na nią patrzył. Ona odeszła kilka metrów dalej i zadzwoniła.
- Co tak na nią patrzysz? Podoba Ci się? - zapytałem.
<Nivan? Wydało się xd>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz