Skrzyżowałem ręce na jej kręgosłupie. Lekko ścisnął i podniosłem do góry. Obróciłem sie z Vanessą i położyłem delikatnie na łóżku. Puściłem ją, położyłem sie obok niej. Objąłem ją i przycisnąłem lekko do siebie. Vani przekręciła sie w moją stronę. Nasze usta złączyły sie w długim pocałunku, nasze języki jak zwykle walczyły o to które będzie 'górowało'. Vani szybko sie poddała a ja z uśmiechem na twarzy dalej robiłem to co wcześniej zacząłem...
(Vanessa?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz