Spojrzałem na nich. Uśmiechnąłem sie szeroko.
- Nivan tylko żeby Ci nie stanął! - zaśmiałem sie.
Angie pacnęła mnie w głowe a Nivan kopnął mnie nogą w udo. Wstałem. Uśmiechałem sie jak idiota.
- A jak z Vani? - zapytał.
Moja mina zrzędła.
- No um.. Rzadko sie widujemy. Jedynie od czasu do czasu w salonie, na stołówce i czasem na lekcji.. - powiedziałem.
Nivan pokiwał głową..
Nivan?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz