Spojrzałam na Nivan'a. Zasnął a ja chwilę po nim...
*
Obudziłam się jakoś po 20, odkryłam się, założyłam majtki i stanik po czym założyłam bluzkę Nivan'a. To, że sięgała mi gdzieś do ud to szczegół. Uśmiechnęłam się sama do siebie. Poszłam do łazienki. Załatwiłam się, umyłam ręce i wróciłam do pokoju. Nivan właśnie się obudził. Podbiegłam do łóżka i się na nie rzuciłam. Wylądowałam dosłownie na nim. Uśmiechnęłam się.
- Nie oddam Ci tej bluzki.. Wygodna jest. - powiedziałam z uśmiechem.
(Nivan? Ona nie odda)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz