Odprowadziłam malucha do pokoju i założyłam ciemnozieloną bluzę z kapturem. Było trochę chłodno. Poprosiłam dziewczyny z pokoju żeby nim się trochę zajęły dopóki mnie nie będzie. Poszłam do pokoju John 'a.
- Idziemy?- spytałam, a on pokiwał głową.
Wyszliśmy przed akademię. Jego motor był już naprawiony. Włożyłam kask i pojechaliśmy do tamtego miejsca. Kiedy zajechaliśmy zdjęłam kask i nałożyłam na głowę kaptur. Nie chciałam żeby mnie rozpoznali.
- Tak właściwie to po co tutaj jeszcze przyjeżdżasz?- spytałam unosząc lekko głowę.
<John?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz