- Dobra zamknij ryj. - powiedziałem.
Poirytowany wstał. Był nieco wyższy ode mnie. Patrzył z góry.
- I co myślisz, że się Ciebie boję? - zapytałem rozbawionym głosem.
Wkurzyło go to jeszcze bardziej. Już miał mi coś zrobić, ale wtedy przyszedł Matt.
- O kogo ja tu widzę. - uśmiechnął się wrednie.
Spojrzałem na niego.
- Chodź. - mruknąłem.
Obojętnie poszedł z łaski swojej za mną.
- Czego chcesz? - spytał.
- Co kombinujecie?
- A ch*j Cię to obchodzi. - odparł.
- Dobra nie ważne... Ojciec przyjedzie zobaczyć jak się "uczysz" w szkole. - powiedziałem.
Te słowa go zaskoczyły. Patrzył na mnie.
- O której? - spytał.
- O 10 przyjedzie do twojej szkoły, dobra idę nara. - powiedziałem i odszedłem ciągnąc lekko Vanessę.
<Vanessa?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz