Ująłem jej podbródek i skierowałem jej twarz w swoją stronę.
- Jeśli będziesz chciała wrócić to na pewno ci pomogę.
Uśmiechnęła się po czym dała mi szybkiego całusa.
-Co powiesz na wieczorną przejażdżkę ?
Dziewczyna skinęła głową i podniosła się a ja zaraz po niej. Trzymając się za ręce wróciliśmy do akademii i poszliśmy do mojego pokoju. Usiedliśmy na łóżku i włączyliśmy laptopa. Włączyłem muzykę i pocałowałem Al, powoli zacząłem całować jej szyję lekko ssąc skórę.
-Mmm będzie cała w malinkach.
Dziewczyna odchyliła lekko głowę cicho śmiejąc się ze swoich słów.
-Mi to nie przeszkadza.
Odsunąłem się na chwilę i spojrzałem się w jej oczy.
-Kocham cie.
Wyszeptałem do jej ucha lekko je potem przygryzając.
(Alaska ?)
czwartek, 24 marca 2016
niedziela, 14 lutego 2016
Banner!
Otóż nasz blog ma już całkiem sporo stażu, więc czemu by nie banner? Za jego wykonanie chciałabym bardzo podziękować graczce Diane. Jak dla mnie wyszedł świetny ♥. Tak że ten, korzystać! xd
Kod HTML:
<a href="http://akkademianowa.blogspot.com/" target="_blank"><img src="http://funkyimg.com/i/27YT7.jpg" alt="Free Image Hosting at FunkyIMG.com" border="0"></a>
wtorek, 9 lutego 2016
Od Leny C.D. Alex'a
Od paru dni starałam się wyrobić, ze wszystkimi zajęciami i pracami dodatkowymi, które zadali nauczyciele. Dodatkowe treningi przygotowujące do zawodów akademickich. Brak odpoczynku i snu dawał mi się we znaki, ale udawałam, że wszystko jest w porządku. Siedziałam znużona przez siedem godzin w ławce, a potem ruszyłam szybko do stajni. Przebrałam się w siodlarni i ruszyłam z Secret Star na trening. Trudno było mi się na czymkolwiek skupić,a klaczy również dziś nie współpracowała. Po przejechaniu przejazdu zaczęła wierzgać, a ja nie fortunnie upadłam na stojak. Kuśtykając odprowadziłam klacz do boksu i rozsiodłałam, a później skierowałam się do pokoju, ale w połowie drogi spotkałam Alex'a, który obejrzał moją kostkę i zaniósł do pielęgniarki. Starsza kobieta obejrzała staw skokowy, przepisała mi leki przeciwbólowe, dała opaskę stabilizującą. Wyszłam z gabinetu, a kobieta zaczęła rozmawiać z chłopakiem. Mówiła dość głośno, przez co wszystko słyszałam.
-Pilnuj jej powinna się oszczędzać, zbyt dużo od siebie wymaga, musi się lepiej odżywiać i wysypiać.-Zleciła, a ja westchnęłam. Alex kiwnął głową, a ja zaczęłam iść do pokoju, jednak po chwili poczułam jak chłopak mnie podnosi.
-Jesteś niemożliwa.-Mruknął, kiedy kład mnie na łóżku w swoim pokoju.
-A może jedyna w swoim rodzaju?-Zapytałam próbując rozładować trochę zgęstniałą sytuacje.
-To też.-Szepnął mi do ucha kładąc się obok. Oparłam głowę na jego torsie, a chłopak zaczął gładzić mnie po włosach.
-Nie można cie nawet na chwile zostawić.-Stwierdził i pocałował mnie w czoło.
Alex (sorry, że tak długo)
-Pilnuj jej powinna się oszczędzać, zbyt dużo od siebie wymaga, musi się lepiej odżywiać i wysypiać.-Zleciła, a ja westchnęłam. Alex kiwnął głową, a ja zaczęłam iść do pokoju, jednak po chwili poczułam jak chłopak mnie podnosi.
-Jesteś niemożliwa.-Mruknął, kiedy kład mnie na łóżku w swoim pokoju.
-A może jedyna w swoim rodzaju?-Zapytałam próbując rozładować trochę zgęstniałą sytuacje.
-To też.-Szepnął mi do ucha kładąc się obok. Oparłam głowę na jego torsie, a chłopak zaczął gładzić mnie po włosach.
-Nie można cie nawet na chwile zostawić.-Stwierdził i pocałował mnie w czoło.
Alex (sorry, że tak długo)
Od Alaski C.D. Levi'ego
-Pamiętasz, jak obiecywałam sobie, że nigdy więcej nie wystąpię w zawodach?-Zapytałam w końcu, a chłopak kiwnął głową.
-Gryzę się w sobie czy do tego wrócić. Jednocześnie tak bardzo tego chce, a jednak się boję.-Szepnęłam, a chłopak zamknął mnie w szczelnym uścisku. W jego objęciach czułam się taka bezpieczna. Usiedliśmy pod jednym z drzew. Levi zaczął gładzić mnie po włosach, a ja przytuliłam się do niego.
-Ta decyzja zależy tylko od ciebie. Musisz sama zdecydować, ale pamiętaj, że nie ważne co wybierzesz i tak będę cię wspierał.-Mruknął mi do ucha, a ja lekko się uśmiechnęłam.
-Jesteś kochany.-Odparłam, a Levi musnął delikatnie moje wargi, a po chwili namiętnie się całowaliśmy.
-Czuje się przy tobie tak bezpiecznie.-Szepnęłam, kiedy odsunęliśmy się od siebie. Levi uśmiechnął się obejmując mnie mocniej i pocałował w czoło.
Levi?(sorry, że tak długo, ale moja wena została na wyjeździe, a ja już wróciłam :( )
-Gryzę się w sobie czy do tego wrócić. Jednocześnie tak bardzo tego chce, a jednak się boję.-Szepnęłam, a chłopak zamknął mnie w szczelnym uścisku. W jego objęciach czułam się taka bezpieczna. Usiedliśmy pod jednym z drzew. Levi zaczął gładzić mnie po włosach, a ja przytuliłam się do niego.
-Ta decyzja zależy tylko od ciebie. Musisz sama zdecydować, ale pamiętaj, że nie ważne co wybierzesz i tak będę cię wspierał.-Mruknął mi do ucha, a ja lekko się uśmiechnęłam.
-Jesteś kochany.-Odparłam, a Levi musnął delikatnie moje wargi, a po chwili namiętnie się całowaliśmy.
-Czuje się przy tobie tak bezpiecznie.-Szepnęłam, kiedy odsunęliśmy się od siebie. Levi uśmiechnął się obejmując mnie mocniej i pocałował w czoło.
Levi?(sorry, że tak długo, ale moja wena została na wyjeździe, a ja już wróciłam :( )
sobota, 6 lutego 2016
~Ruby Tearose i Jade
Do Akademii Diamond dotarła nowa uczennica i jej wierzchowiec:
||Ruby Tearose|| 18 lat|| Kobieta||

|| Jade|| 10 lat|| Klacz||
|| Jade|| 10 lat|| Klacz||
Subskrybuj:
Posty (Atom)