sobota, 7 listopada 2015

Od Elizabeth - C.D Luke'a

Spojrzałam niepewnie na chłopaka, wydawał się być miły, ale z pewnością to tylko pozory.
- Nie. - rzuciłam szybko, jednym ruchem zgarnęłam rzeczy i pobiegłam w górę schodów.
- Zaczekaj! - usłyszałam jak krzyknął, ale się nie zatrzymałam. Biegłam pospiesznie na górę schodami, aż nagle w pół kroku przystanęłam. Elizabeth, co ty robisz? - pomyślałam. To pierwszy dzień w akademii, a już panikuję. Zeszłam z powrotem do chłopka i stanęłam przed nim bojąc się spojrzeć mu w oczy.
- Przepraszam, jestem trochę zestresowana no i.. po prostu wiesz... - wybąkałam zawstydzona.
(Luke?)

wtorek, 3 listopada 2015

Od Luke'a Cd Elizabeth

Obudziłem się około szóstej otworzyłem oczy i spojrzałem przez okno że pada. Jednoznaczne treningu nici więc przekręciłem się tylko na drugi bok i zasnąłem znowu. Obudził mnie alarm budzika około godziny 9.30.
Wstałem i podszedłem do okna nadal padało. Przeciągnąłem się po czym poszedłem do łazienki wziąłem szybki prysznic i się ogoliłem po czym ubrałem spodnie koszulkę i na to granatową bluzę. Oraz moje białe buty z nikie. Wyszedłem z pokoju i schodziłem na stołówkę kiedy nagle ktoś na mnie wpadł.
-Woow .. -mruknąłem
-Przepraszam niezdara ze mnie .. nic Ci nie jest ?
-Nie t raczej ja tobie powinienem zadać to pytanie .. -uśmiechnąłem się
-Nie mi nic ..
-Nowa co ?
-Tak
-Jestem Luke
-Elizabeth
-Może coś pomóc ?

<?>

niedziela, 1 listopada 2015

~Luiza MacKenize, Arabella i Melissa~

Kolejna, nowa uczennica! Powitajmy ją gorąco, razem z jej koniem i kotką!


|| Luiza MacKenize|| Kobieta|| 18 lat||



||Arabella|| 5 lat|| klacz||





||Melissa|| 2 lata|| Kotka||

sobota, 31 października 2015

Od Elizabeth

Kiedy przyjechałam do Akademii swoim starym gratem, byłam cała w nerwach. Siedziałam w samochodzie wsłuchując się w bębniący o szyby deszcz i próbowałam uspokoić oddech. W końcu poddałam się i zmusiłam się do wyjścia. Nie przejmując się ulewą podeszłam niespiesznie do przyczepy, gdzie czekała na mnie moja klacz, Dalia. Widać moje zdenerwowanie udzieliło się również jej. Stukała nerwowo kopytami rozglądając się niespokojnie.
- Ciii, nic ci nie grozi. - szepnęłam do niej. 
Złapałam ją za uwiąz i zaczęłam się kierować w stronę stajni. Chwila... Nie, najpierw odniosę jej sprzęt do siedlarni. 
Po powrocie zgarnęłam w końcu Dalię i weszłyśmy do stajni. Stanęłam jak zamurowana. Nigdy w życiu nie widziałam tak wielkiej stajni. Skierowałam się w stronę gdzie numery boksów rosły, aż w końcu odnalazłam boks 46. Wprowadziłam klacz do środka, widocznie zaopatrzonego wcześniej w jedzenie. Pogłaskałam klacz na pożegnanie, wróciłam do samochodu i wkrótce stałam przed drzwiami akademii trzymając w obu rękach ciężkie walizki i modląc się w duchu, aby wszystko poszło dobrze.
- Dzień dobry. - recepcjonistka uśmiechnęła się do mnie przyjaźnie, gdy tylko znalazłam się w ciepłym wnętrzu budynku. Przywitałam się z nią, a ona wręczyła mi kluczyk do pokoju nr 2. Teraz pozostało najtrudniejsze zadanie: poznanie nowych ludzi. Zaczęłam pospiesznie wskakiwać po schodach, mając nadzieję na nikogo nie natrafić. Ale oczywiście miałam pecha. Z rozpędem wpadłam na zakręcie na schodzącego z góry wysokiego blondyna. 
(Luke?)

niedziela, 25 października 2015

Od Luke'a C.D. Catheriny

Kierowałem i słuchałem jej, uważnie o czym przytakiwałem co jakiś czas.
Akurat gdy skończyła, zajechaliśmy na parking. Szukałem chwile wolnego miejsca po czym zaparkowałem wysiedliśmy z auta zamknąłem je. Ruszyliśmy do galerii. Na wejściu weszliśmy do księgarni.
-Czytasz ?-spytała
-Owszem .. lubię kryminały ..
Dziewczyna przejrzała kilka książek,a ja wybrałem już dwie i płytę z muzyką
rockową. Potem zahaczyliśmy o sklepy z męskimi ubraniami gdyż wiedziałem po co idę kupiłem kilka koszulek,i kila par spodni i butów oraz pasek do spodni i dwie bluzy dla odmiany.
-No nie wiedziałam że aż tak szalejesz z kasą i zakupami
-Oj tam .. raz na jakiś czas można -uśmiechnąłem się
-Teraz idziesz ze mną ..
-Wiem .. -uśmiechnąłem się i ruszyliśmy w stronę damskich sklepów ..

<?>