Zaprowadziłam Winter i Hope do boksów i poszłam do akademii. Postanowiłam się z kimś zaprzyjaźnić. W salonie nie było nikogo, więc ruszyłam do pokoju. Jednak po drodze wpadłam na jakiegoś chłopaka,który czytał książkę.
-Przepraszam nie zauważyłam.-Powiedziałam.
-Nic się nie stało.-Odpowiedział.
-Jestem Ashley. Ashley Smith.-Przedstawiłam się.
-Aaron.-Podał mi rękę.
-Poczekaj tu ,ja tylko odłożę walizki.-Powiedziałam idąc szybkim krokiem do pokoju.
Odłożyłam walizki obok łóżka i poszłam do chłopaka.
-Długo tu jesteś?-Zapytałam.
-Nie.-Odpowiedział szybko.
Było bardzo wcześnie ,a ja byłam głodna.
-Wiesz może gdzie jest stołówka ?- Zapytałam.
-Prosto i po lewej.-Odparł Aaron.
-Dzięki. Jadłeś już śniadanie?-Spytałam z nadzieją.
-Gdy na mnie wpadłaś, wybierałem się na stołówkę.- Uśmiechnął się.
Poszliśmy do stołówki.
<Aaron?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz