Spojrzałem na Ashley. Wstałem z kanapy i podszedłem do niej. Odciągnąłem ją od okna i usadziłem siłą na fotelu.
- Nic Ci nie zrobi rozumiesz? - spytałem.
Spojrzała na mnie. Pokiwała twierdząco głową.
- No to dobrze, że rozumiesz. - powiedziałem.
Usiadłem na kanapie, włączyłem telewizję.
- Aaron! - krzyknęła Ashley.
Spojrzałem na nią.
- No co? - zapytałem.
Wstała i szybko usiadła obok mnie. Przytuliła się do mojego ramienia. Westchnąłem cicho. Jedną rękę miałem obezwładnioną przez dziewczynę, a w drugiej trzymałem pilota i przełączałem z kanału na kanał.
<Ashley?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz